ZURYCH/SAN FRANCISCO – Wielki sen o seksie AI pękł! OpenAI odkłada ogłoszony tryb dla dorosłych dla ChatGPT bez nowego harmonogramu. To, co dyrektor generalny Sam Altman uroczyście obiecał jesienią 2025 r., jest obecnie wstrzymane – i istnieją ku temu solidne powody ekonomiczne.
Obietnica: „Traktuj dorosłych jak dorosłych”
To brzmiało jak rewolucja: jesienią 2025 Sam Altman pojawił się przed kamerami i ogłosił, że w tym roku ChatGPT będzie miało ograniczenie wiekowe. Zweryfikowani użytkownicy, którzy ukończyli 18 lat, powinni wreszcie móc tworzyć treści erotyczne za pomocą chatbota.
„Traktuj dorosłych użytkowników jak dorosłych” – Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI (październik 2025)
Pomysł: gdy rozmowa stanie się jednoznaczna, bot nie powinien już prymitywnie odmawiać. Żadnych więcej moralistycznych wyburzeń. Zweryfikowani dorośli mogą uprawiać seks.
Saga o odroczeniu
Październik 2025: Duże ogłoszenie podczas prezentacji produktu Grudzień 2025: Pierwsze przesunięcie na I kwartał 2026 (powód: „Poprawa weryfikacji wieku”) 9. Marzec 2026: Ostateczne przesunięcie bez nowej daty
Co się stało?
Brutalna prawda: seks kosztuje – i partnerów
OpenAI oficjalnie określa teraz inne „priorytety”: chcą skupić się na inteligencji, charakterze i personalizacji. Jednak platforma branżowa Sources.news i magazyn Futurezone ujawniają prawdziwe powody:
Przeszkoda nr 1: Apple i Google
Sklepy z aplikacjami firm Apple i Google są niezwykle restrykcyjne, jeśli chodzi o treści dla dorosłych. Aplikacja ChatGPT z funkcją erotyczną? Ryzyko wyrzucenia ze sklepów – a wraz z nim dostępu do milionów użytkowników.
Przeszkoda nr 2: Visa, Mastercard & Co.
Firmy obsługujące karty kredytowe są notorycznie pruderyjne. Każdy, kto przyciąga uwagę treściami erotycznymi, ryzykuje współpracę z dostawcami usług płatniczych. Brak płatności = brak biznesu.
Przeszkoda nr 3: Partnerzy reklamowi
Obowiązują zakazy reklamowania treści dla dorosłych na wszystkich głównych platformach mediów społecznościowych. Ale OpenAI obecnie chce rozwijać reklamę jako źródło dochodu – w USA trwa już eksperyment z reklamami w wersji darmowej.
Konflikt: Funkcje erotyczne a przychody z reklam. OpenAI podjęło decyzję.
Techniczne pole minowe
Ponadto: Erotyzm AI jest cholernie trudny do moderowania. Modele generatywne mogą generować treści dynamicznie – rozmowy łatwo dryfują w niepożądanych kierunkach.
Ochrona dzieci, nielegalne treści, nadużycia typu deepfake: ryzyko jest ogromne. Skandal nie tylko kosztowałby klientów OpenAI, ale zniszczyłby jego cały wizerunek.
OpenAI potrzebuje gotówki – pilnie
Kontekst sprawia, że decyzja jest bardziej zrozumiała: OpenAI musi zebrać prawie półtora biliona dolarów do 2033 – dług za moc obliczeniową. Firma potrzebuje bezpiecznych źródeł dochodu, a nie ryzykownych eksperymentów erotycznych.
Alternatywa: Reklama w wersji darmowej i ChatGPT Go. Nudne, ale opłacalne.
800 milionów użytkowników czeka na próżno
ChatGPT ma około 800 milionów użytkowników tygodniowo i jest uważany za najpopularniejszego chatbota na świecie. Od czasu swojej premiery trzy lata temu platforma wywołała obecny szum dotyczący sztucznej inteligencji.
Jednak model biznesowy pozostaje niestabilny. Wielu użytkowników chce korzystać z AI za darmo. Subskrypcje premium (ChatGPT Plus) przynoszą pieniądze, ale nie wystarczą na astronomiczne koszty.
Funkcje erotyczne powinny stać się dodatkowym źródłem dochodu – niszą, która przyciąga użytkowników skłonnych zapłacić. Teraz ten plan się nie powiódł.
Czy seksbot kiedykolwiek nadejdzie?
OpenAI twierdzi: nadal wierzą w zasadę traktowania dorosłych jak dorosłych. „Ale stworzenie odpowiedniego doświadczenia zajmie trochę czasu”.
Tłumaczenie: Może kiedyś. Albo nigdy.
Konkurencja będzie zadowolona. Podczas gdy OpenAI się waha, mniejsze start-upy AI od dawna eksperymentują z erotycznymi chatbotami – bez Apple, Visa i partnerów reklamowych.
Koniec snu
Pozostaje PR-katastrofa:
- Październik 2025: Wielkie ogłoszenie ✅
- Grudzień 2025: Pierwsze przełożenie ⚠️
- marzec 2026: Poddanie się ❌
Sex AI Sama Altmana to bułka z masłem. ChatGPT pozostaje pruderyjny. A 800 milionów użytkowników, którzy liczyli na treści dla dorosłych, pozostaje z pustymi rękami.
Marzec 2026